<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Współpraca a nie dyktat”> 
<author_1=”Zygmunt Broniarek”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-05”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
P. Dulles, występując w „obronie” małych państw przed „dyktatem” wielkiej piątki, liczył niewątpliwie na krótką — i to chyba bardzo krótką pamięć narodów całego świata. Liczył widocznie, że opinia publiczna zapomniała o tym, co reprezentuje polityka amerykańskich kół rządzących i jakimi drogami chadza. Sęk w tym jednak, że opinia światowa takich rzeczy nie zapomina. 
Z ogromnym tedy zdziwieniem słuchały narody wywodów p. Dullesa, na temat poszanowania praw małych krajów,
wywodów, z którymi tak jaskrawo kontrastuje cała rzeczywistość stosunków USA z innymi państwami — szczególnie w okresie powojennym Doktryna Trumana, która spętała łańcuchami „pomocy” wojskowej Grecję i Turcję, plan Marshalla, który uzależnił gospodarczo kraje Zachodniej Europy od USA, pakt atlantycki, który je oddał pod kontrolę militarną Stanów Zjednoczonych a ich armie podporządkował amerykańskim oficerom — czyż wszystko to nie wskazuje, w jaki sposób rozumieją Stany Zjednoczone zasadę poszanowania praw innych narodów i ich suwerenności? Czyż nie świadczą o tym samym bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych rozsiane po całym świecie i ich wojska stacjonujące w ogromnej większości krajów kapitalistycznych i kolonialnych? Przecież jeszcze w grudniu, wielkokapitalistyczny tygodnik amerykański ,,US News and World Report” szczycił się, że Stany Zjednoczono mają 89
samych tylko większych baz lotniczych w Europie, Azji, Północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie i w rejonie Arktyki
i że wojska amerykańskie w liczbie półtora miliona znajdują się w 63 krajach.
O stosunku USA do małych krajów świadczy również ich polityka wobec Ameryki Łacińskiej. Weźmy dla przykładu
Gwatemalę, która „ośmieliła się” znacjonalizować ziemię, należącą do amerykańskiego koncernu „United Fruit”. Właśnie przed kilkoma dniami opublikowane zostało oświadczenie prezydenta tego kraju, który stwierdził, że USA uzbrajają wojska sąsiednich krajów, by napaść na Gwatemalę. Potwierdził to sam ambasador amerykański w Gwatemali John E Peurifoy, który otwarcie zagroził użyciem siły przeciwko narodowi tego kraju.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
